za-co-on-sie-obrazil blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2003

Po kłótni wyprowadzam się na noc do drugiego pokoju. Rano przychodzę do sypialni obudzić ukochanego.

ON: I jak się spało na kanapie?
Ja: Beznadziejnie.
ON: No to po co tam spałaś?
Ja: Wolę spać na kanapie, niż w łóżku, w którym się ode mnie odsuwasz.
ON: E, głupia jesteś…

Postanawiam ustalić jego priorytety.

Ja: A ty wolisz spać w łóżku, nawet gdy na twój dotyk reaguję jak na zgniłe wodorosty?
ON: Jasne.

No. Teraz jasne.

Robimy wspólnie interesy. Któregoś dnia po szczególnie udanej transakcji, nawiązując do wcześniejszych ustaleń pytam:

Ja: Rozumiem, że teraz już nic ci nie jestem winna za fryzjera?
ON: Za tego fryzjera to będziesz mi wisieć do końca życia.

Przyglądam mu się ze zdumieniem. Nie tak się umawialiśmy, ale mam przeczucie, że ON w ten subtelny sposób żartuje.

Ja: Zgodnie z umową już nic ci nie jestem winna i masz skończyć wypominanie mi tego fryzjera.
ON: Do końca życia ci to będę wypominał! I paliwo, które zużywam wożąc cię na solarium.

No pięknie. Nie ma się co wdawać w dyskusję.

Ja: Mmm… To to będzie bardzo krótkie życie.


  • RSS