| za-co-on-sie-obrazilblog - archiwum: Życie jest piękne |
| Strona główna |
Życie jest piękneKilka dni temu, podczas sezonowych prac w ogródku, ON zamachnął się kilofem. W tym samym czasie wiatr machnął moją suszącą się na sznurze bluzką tak niefortunnie, że spotkała się z rozpędzonym kilofem w połowie drogi. I choć ON obawiał się mojej reakcji, przyznał, że jest autorem nieplanowanego otworu w cętkowanym wzorku na bluzce. Przeżyłam, przebolałam, obmyśliłam sposób naprawy. Gdy dziś poprosiłam męża, by przyniósł mi przybornik, ON zamarudził, więc wypomniałam mu powód zapotrzebowania na narzędzia krawieckie. Ja: Wiesz, gdybyś nie nadział mojej sztuki garderoby na kilof, nie musiałabym Cię prosić... ON (jadowicie): Ty się ciesz, że nie byłaś wtedy w tej bluzce... I oto mam kolejny powód do radości! Lilka 2009-04-24 21:32:22 skomentuj (12) |